Cele i planowanie bywa z tym różnie
Aktualizacja 10 sierpnia 2023 r.
Życie nas zaskakuje, ale my też powinniśmy nauczyć się bycia elastycznym. Oczywiście są deadliny coś trzeba zrobić na konkretną datę, np. złożyć pit.
Ale są też zadania, które my uważamy za mega ważne i spinamy się, denerwujemy, stresujemy by zrobić je na czas, zapominając o rodzinie czy nas samych.
Życie płynie i nie można do wszystkiego podchodzić, że muszę to zrobić kosztem rodziny, czy swojego zdrowia fizycznego czy psychicznego.
Dlatego w ustalaniu celów i zadań bardzo ważne jest bycie elastycznym i ustalanie co jest priorytetem, a co nim nie jest. Czy nie umyta umywalka, albo nie wstawione pranie spowoduje, że skończy się świat, albo komuś stanie się krzywda? Czy ważniejsze jest skakanie z dzieckiem w kałuży i zabawa, budowania szczęśliwego dzieciństwa czy odkurzone mieszkanie?
Dla mnie najważniejsze jest szczęśliwe dziecko, zbudowana relacja niż super czyste mieszkanie.
Nie oznacza to, że żyję w bałaganie, ale też nie żyję w sterylnych warunkach, bo ktoś przyjdzie i ojej zobaczy kurz. Jak mu przeszkadza trochę kurzu, to nie musi przychodzić, mi zależy na relacjach, na tym by szczęśliwa i zdrowa była moja rodzina. By czerpać z życia, a nie wiecznie sprzątać.
Zachęcam Was do planowania, bo planowanie ułatwia, zdejmuje z barków stres i robienie czegoś w nocy o północy bo zapomnieliśmy coś zrobić na kolejny dzień.
Szukajcie takiego planowania, które Wam pomoże w realizacji swoich celów i marzeń, a nie tylko będzie Was cisnąć kosztem, rzeczy które są w życiu najważniejsze.
________________
Posted On 8 sierpnia, 2017
Cześć,
Wiem, wiem miałam pisać w połowie lipca post, ale wybaczcie nie miałam do tego głowy życie czasami jest jak sinusoida i w momentach spadkowych nie mam czasu, głowy czy sił do pisania dla Was chociaż się bardzo staram.
Co do moich celów realizowanych w lipcu – pochwalę się nawet, że znaczna część została zrealizowana – brawo ja !! Udało mi się trzymać założonych ram. Część zadań została zrealizowana mniej, a inne w ogóle :/ Na ten miesiąc planuję zmienić niektóre założenia i zobaczę czy uda się realizować niektóre cele lepiej i szybciej. Najważniejsze jest to by zapisywać cele i marzenia by to nie wyleciało z głowy, a także zapisywanie postępów gdyż to motywuje do działa i daje mocnego kopniaka w tyłek kiedy się za bardzo obijamy.
To taka krótka adnotacja co do realizacji moich lipcowych celów 😉
Jednym z nowych założeń jest robienie 2 razy w tygodniu koktajli. Dzisiaj zrobiłam zgodnie z książką „zielone koktajle” (którą polecam bo jest tam masa świetnych przepisów) bazyliową truskawkę, która była niesamowita. Wypiliśmy w domu go w chwilę. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam owoce, a zmiksowane owoce są cudowne 🙂
To taki krótki post, spóźniony, a teraz siadam i piszę dla Was zaległe posty z podróży post. Post o Kownie już jutro około 9 rano na blogu 😛
Do usłyszenia 😊