Życiowo

Podsumowanie od lipca [2 tygodnik]

Cześć,

wiem, że obiecałam pisać systematycznie co u nas, ale życie. Droga bez końca a nikt nie wie co kryje się za zakrętem. W związku z tym, że w domu pojawił się mały skrzat co w nocy często wstaje, a w dzień śpi maksymalnie 20 minut i to najczęściej na spacerze, moje siły przerobowe zostały ograniczone prawie do zera. Już prawie zaraz skrzat skończy 6 miesięcy i dopiero udało mi się przyzwyczaić do małej ilości snu. Nikt nie mówił, że łatwo być rodzicem. Poproszę o wysypianie się w tabletkach 🙂

Więc podsumowanie czasu od lipca 🙂 skrótowo i to co najciekawsze.

Organizowaliśmy domowy Pol’and’Rock festiwal w ogrodzie, zaprosiliśmy znajomych, słuchaliśmy koncertów. Dołączyliśmy do najpiękniejszej domówki na świecie. Organizacja była wyzwaniem ( bo ja jeszcze dochodziłam do siebie po cc plus skrzat nie miał jeszcze 2 miesięcy), ale my się wzywań nie boimy.

We wrześniu udało się wyrwać na wakacje. Rzuciliśmy wszystko i pojechaliśmy w Bieszczady.

Spakować się było ciężko, wyprawa z małym dzieckiem to zagwozdka ale dzięki umiejętnością dobrej organizacji udało się.  Zabraliśmy wszystko i niczego nie zgubiliśmy 🙂 Nasz samochodzik był spakowany po sufit, obciążenie ograniczyło możliwości przyspieszenia. Było ciekawie i inaczej.

Przygotowani jesteśmy na kolejne wyprawy oczywiście jak cała pandemia się wreszcie zakończy.

 

 

 

 

Pomimo, że wyjazd był z dzieckiem, czyli nadal nieprzespane noce. Skrzat jest świetnym podróżnikiem, w aucie większość czasu śpi albo budzi się na jedzenie lub przebranie. A jak nie śpi podziwia co za oknem lub się bawi. Polecam podróże z nim. Ponad 6h samej jazdy autem, a było super. A dla takich widoków było warto, pozwoliło to zdystansować się, przemyśleć wiele rzeczy.

 

Potem mieliśmy plany na kolejne podróże, ale obawa, że gdzieś nas zamkną na kwarantannę wygrała i na razie z podróżami się wtrzymaliśmy.

Życie ze skrzatem jak pisałam wcześniej nie jest łatwe. Wiem, że są dzieci, które mają drzemki w dzień i dłuższe niż 20 minut na spacerze, zazdroszczę 😉 Cóż moje dziecko do spokojnych należeć nie mogło, już przygotowuję się do biegania za nim jak zacznie chodzić 🙂

Posiadanie dziecka, zmieniło wiele przemyśleń w mojej głowie, co do miejsca zamieszkania i innych planów życiowych. Oczywiście nie da się (ok da się, ale ja tego nie chcę) zmienić życia o 180 stopni. Na pewno o zmianach będę informować, ale na to trzeba trochę poczekać.

Postaram się pisać co 2 tygodnie, bo mój notatnik pęka w szwach od pomysłów, a także wrzucać zaległe recenzje i posty. Ale skrzat i mój sen jest najważniejszy 😉

——————————————————————————————————————-

Na koniec mam do Was prośbę – wszystkim nam bardziej lub mniej ten rok dał się we znaki. Święta bez poruszania się miedzy miastami i tylko w gronie domowników, z którymi mieszkamy też będą inne niż zwykle. Ale możemy pomóc komuś na święta. Mówię o Julce, i moja prośba aby w ramach możliwości wpłacić chociaż parę złotych wszystkie informacje znajdziecie pod linkiem -https://zrzutka.pl/z/dlajulki

 

Chciałbym stworzyć modę na pomaganie innym, świat, w którym wspieranie organizacji pozarządowych będzie czymś naturalnym dla każdego Polaka.Szczepan KasińskiSzlachetny cel.

 

Do usłyszenia 🙂

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *