Co warto zobaczyć pomiędzy Warszawą, a Opocznem? Jakie miejsca odwiedzić w łódzkim? ( i nie tylko)

Jeżdżąc po Polsce, jeśli się chce, to zawsze można znaleźć coś ciekawego do zobaczenia. Z racji tego, że niedawno robiliśmy niewielką trasę samochodem na wesele znajomych, to postanowiliśmy coś więcej zobaczyć po drodze. Chociaż nasuwało się pytanie co w ogóle można zwiedzić w województwie Łódzkim?
Pomimo tego, że znam po części tamte rejony to trudno mi było coś ciekawego początkowo wymyślić. Celem naszej wyprawy było Opoczno, więc kierując się mapą szukałem miejsc, które leżą na trasie między Warszawą, a Opocznem.

Co w tym rejonie możemy zobaczyć?

(Ogólnie staraliśmy się unikać zwiedzania kościołów, które najczęściej są podawane jako atrakcje turystyczne)

Nowe Miasto nad Pilicą

(nie jest to województwo łódzkie, a jeszcze skraj mazowieckiego, ale z racji tego, że i tak je mieliśmy minąć to zajechaliśmy.
W Nowym Mieście nad Pilicą na szybko (w oparciu o Wikipedię) znaleźliśmy Pałac i Dworzec kolei wąskotorowej.

Zaczynając od tego drugiego to w mieście tym, działała kiedyś kolejka wąskotorowa i w czasach starego dobrego PRL zawoziła ona ludzi do pracy do Warszawy. Była to końcowa stacja Piaseczyńskiej Kolei Wąskotorowej. No i cóż… ustrój przeminął i w raz z nim owa kolejka. Budynek stacji miał być opuszczony, ale aktualnie dom jest własnością prywatną i nawet ktoś fajnie go zagospodarował. Jadąc tam możemy co najwyżej podziwiać dom z zewnątrz (no chyba żeby poprosić właścicieli o wpuszczenie, na co niestety nie mieliśmy czasu, więc nie wiemy czy jest chętny by wpuścić turystów). Peronów już nie ma, ale zza krzaków można dostrzec same szyny i pozostałości słupów elektrycznych. Dodatkowo jest tam wielki betonowy plac z resztkami jakiejś starej infrastruktury, który służy za parking. Można zatrzymać się i podumać nad tym jak to miejsce wyglądało w czasach świetności, gdy z rana mieszkańcy miasta tłoczyli się na peronie w oczekiwaniu na poranny pociąg do stolicy.

Druga atrakcja to barokowy Pałac Granowskich, który mieści się w miejskim parku. A właściwie miejski park to dawny park pałacowy. Ogólnie okolica fajna na spacery, ale pałac to ruina. Dodatkowo jest on zamknięty i zapieczętowany na głucho (drzwi i okna). Elewacja zewnętrzna jest dosyć ładna i gdyby znaleziono pieniądze na renowację to miejsce było by bardzo ciekawe.

Drzewica

Miasto to jest miejscem, w którym położone są zakłady znanej marki Gerlach (głównie sztućce, noże kuchenne, garnki i patelnie). My pod tą fabrykę nie podjechaliśmy, ale zachęcam do zapoznania się bliżej z historią powstania i dalszych losów tego zakładu. W mieście znajduje się sklep firmy, ale ceny są takie same jak na stronie internetowej. Zatrzymaliśmy się w tutaj głównie w celu zobaczenia ruin zamku arcybiskupiego. Niestety ten obiekt jest również niedostępny dla zwiedzających bo należy do prywatnego właściciela. Można za to podejść pod same mury i obejść go dookoła. Do dyspozycji mamy jeszcze w pobliżu mały skwer miejski (taki niby mały park).

Inowłódz

Dawne miasto, a obecnie wieś. Jeżeli zastanawiacie się co warto zobaczyć w Inowłodzu, to parę rzeczy można tu znaleźć.
Jadąc do miasta od strony Tomaszowa Mazowieckiego i Spały możemy odwiedzić pozostałości cmentarza żydowskiego i cmentarza wojskowego z czasów I Wojny Światowej. Do jednego i drugiego miejsca nie tak prosto trafić, ale na szczęście są postawione drogowskazy.

Cmentarz żydowski mieści się w lesie, tuż obok znajdują się tereny przemysłowe/kopalnia. Do celu można dojść kamienistą drogą, ale oznakowanie postawione przy tej drodze w jednym momencie jest trochę mylące, ale zawsze można posiłkować się znacznikiem na mapach google. Nagrobki trochę trudno dostrzec bo znajdują się po prostu w lesie i w większość leżą one na ziemi. Przydałoby się by o to miejsce ktoś bardziej zadbał bo całkowicie zniknie w lesie.

Drugi cmentarz jest w lepszym stanie. Do miejsca tego również prowadzą drogowskazy i mieści się ono na końcu leśnej ścieżki. Tutaj przynajmniej teren jest ogrodzony i na bramie przypięta była tablica z informacjami historycznymi. Oprócz pomniku i paru grobów to niestety niewiele jest tu do oglądania, ale jeżeli ma się czas można przespacerować się po lesie.

W samym mieście Inowłódz możemy zobaczyć zamek Kazimierza Wielkiego. Do roku 2007 były to tylko ruiny lecz postanowiono zamek odbudować. W 2013 roku nastąpiło jego uroczyste otwarcie jednakże ewidentnie renowacją zajął się ktoś mało kompetentny.
W te 6 lat po otwarciu zamek można zwiedzać za darmo, bo wnętrza jeszcze w całości nie zagospodarowano na prawdziwe muzeum. Tak naprawdę gdyby wprowadzono opłatę 1 zł to i tak by było za drogo, w stosunku do tego co oferuje nam to miejsce.
Ilość wystaw i ich jakość jest bardzo mizerna, a nawet już zakrawa na żart. Sala tortur z częściami manekinów jako rekwizytami, mała gablota z elementami militariów z II WŚ… ogólnie bardzo słabo. Do tego tragicznie oznaczono strzałkami kierunek zwiedzania. Dodam, że światło nie działało w niektórych częściach sal (w tym przy wyżej wspomnianej gablocie) i bez latarki nie dałoby się poruszać bo większość pomieszczeń nie ma żadnych okien (w końcu to zamek). Dodatkowo sufit w licznych miejscach przeciekał co rozwiązano przez porozstawianie po podłodze wiader oraz misek, w których kapiąca woda się zbierała. Ogólnie norm BHP tu się raczej nie przestrzega, ponieważ w niektórych miejscach woda kapała bezpośrednio z palących się lamp… dramat. Czym prędzej opuściliśmy ten zamek nędzy i rozpaczy. Naprawdę nie warto.

Ogólnie jako ciekawostka dodam, że w tym „zamku” kręcone są sceny z serialu „Korona królów”, chociaż kuriozum dla mnie dlaczego wybrali akurat to miejsce (osobiście serialu nie widziałem).

W Inowłodzu możemy zobaczyć jeszcze dawną synagogę, w której aktualnie mieści się… sklep spożywczy. Ciekawym doświadczeniem jest wejść do środka, ponieważ na ścianach zachowały się dawne freski w języku hebrajskim, jak również inne elementy wystroju, takie jak żyrandole czy zdobione kraty okien. A pośrodku tego wszystkiego mamy półki sklepowe ze zwyczajnym asortymentem spożywczym. Kiedyś miejsce kultu, a teraz miejsce, przed którym zbiera się miejscowy element w celu spożycia alkoholu. Warto dodać, że miejsce chciano wpisać na listę zabytków, ale nic z tego nie wyszło.

Jako jeszcze jedno miejsce warte odwiedzenia w Inowłodzu warto wymienić kościół filialny pw. św. Idziego. Mieści się on na bardzo malowniczym wzgórzu. Do środka wejść się nam nie udało, ale nawet bez tego warto tam zajrzeć by zobaczyć tutejszą panoramę. Kościół związany jest też z licznymi produkcjami polskiej kinematografii takiej jaki: „Popioły” czy „Czterej pancerni i pies”.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Blog at WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: