O rumuńskich potrawach i produktach słów kilka

W Rumunii jest dużo rodzajów tradycyjnych potraw i produktów, ale w tym poście skupimy się na paru które mieliśmy przyjemność skosztować.

– brânză – jest to ser z mleka owczego. Mimo iż w naszym kraju też go można spotkać to w Rumuni jest on bardziej popularny. Jest on słonawy w smaku, ale jak ktoś ogólnie lubi sery to w Rumuni można ich znaleźć dużą ich różnorodność, zarówno w sklepach jak i na lokalnych straganach.
– ciorba – jest to rodzaj gęstych zup serwowanych w Rumuni. Najbardziej popularna jest między innymi z klopsikami, z warzyw i wołowiny, ale flagową zupą Rumuni jest ciorba de burta, czyli flaki. Warto je spróbować bo nawet same flaki mają inny lekko smak od tych serwowanych w naszym kraju. Co ciekawsze możemy w sklepach spotkać gotowe do odgrzania ciorby w puszkach, nie jest to wprawdzie domowa zupa, ale też warto takich lokalnych produktów skosztować.
– sarma – są to gołąbki i mimo, że są uważane za jedno z dań narodowych Rumuni to dla nas nie różniły się zbytnio w smaku od tych jedzonych w Polsce. Możliwe, że smak i sposób przyrządzania zależy od regionu.
– Mici – tradycyjna rumuńska potrawa, która w dosłownym tłumaczeniu znaczy „mały”. Składa się z mieszanki różnych mięs mielonych doprawionych przyprawami. Całość jest grilowana w formie małych kiełbasek. Podawane są zazwyczaj z musztardą i chlebem jak również z frytkami. Polecam, szczególnie się nadaje jako zagryzka do piwka.
Ciekawostką jest, że w budach jedzeniowych spotykanych w różnych miastach pod sklepami kaufland zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród miejscowych.

Słodkości:
– Papanași – tradycyjny deser w postaci pączków smażonych na głębokim oleju. Nadziewanych zazwyczaj słodkim serem I podawanym razem ze śmietaną I dżemem. Osobiście stwierdzam, że dobre i warto spróbować, ale nie jest to jakiś wybitny rodzaj deseru.

– Gogoși – kolejna odmiana pączków. Również smażone w głębokim oleju, o różnym wypełnieniu (czekolada, różne dżemy czy nawet twaróg). Bardzo dobre jako mała przekąska na słodko bądź słono.
– Covrigi – jest to rumuńska przekąska zbliżona do niemieckiego precla. Spotkamy go najczęściej w miejskich piekarniach. Covrigi występują w różnych rodzajach między innymi ze słodkim bądź słonym nadzieniem lub po prostu obtoczone w sezamie. Każdy znajdzie coś dla siebie 🙂

– Clatitie – naleśniki z nadzieniem. Ciężko nam się wypowiedzieć o tym daniu ponieważ w knajpie pod tą nazwą dostaliśmy najzwyklejsze naleśniki natomiast w przydrożnym straganie clatitie było to coś czemu bliżej było do ciasta z nadzieniem niż naleśnika.

Słodycze:
Wśród słodyczy dostępnych na półkach sklepowych znajdziemy tu pochodzenia tureckiego chałwy i rahaty (słodkie żelko-galaretki). Obu warto spróbować. Zdecydowanie odradzamy próbowanie batonika ROM ( z dodatkiem ekstraktu z rumu). Nie czuć w nim smaku czekolady tylko jakby wyrobu czekoladopodobnego. Ogólnie każdy z naszej grupy stwierdził, że jest ohydny, ale najwyraźniej w Rumuni ludzie lubią ten smak bo oprócz batoników dostępne są między innymi czekolady i lody ROM (ale po skosztowaniu batonika ich już nie zamierzaliśmy próbować)

Alkohole:
– Piwa – Piliśmy parę rodzajów dostępnych w sklepach lagerów, ale zasadniczo nie ma w tej kwestii czym się ekscytować. Najlepsze jeśli w ogóle miałbym wbierać byłoby to piwo Timișoreana. Piwa Ursus, Ciuc, Ciucaș w kwestii smaku niczym zasadniczym się nie wyróżniały.
– Wina – można przyjąć, że najsłynniejszy Rumuński napój. Znajdziemy tu bardzo różne rodzaje w szerokim przedziale smakowym i cenowym. Jednym z tych, które piliśmy i polecamy jest Cotnari występujące we wszystkich rodzajach wina od wytrawnego po słodkie.

Z powodu licznych wpływów tureckich (region Dobrudży) kebab także możemy uznać za danie regionalne Rumunii. Na zdjęciu jego słodka wersja- lody w słodkim naleśniku 🙂

Comments are closed.

Blog at WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: