2 plaże z dala od ludzi, które polecamy w Rumunii

Dzisiaj wpis o dwóch polecanych przez nas plażach w Rumunii + zdjęcia

Pierwsza plaża, o której chcę Wam powiedzieć to plaża w Corbu (rum. Plaja Corbu).
Do plaży trzeba dojechać żwirową drogą, nie ma przynajmniej jak na razie innej z dobrym dojazdem. Nie daleko plaży jest obszar militarny, my mieliśmy okazję ( albo pecha) usłyszeć i zobaczyć cztery wybuchy ( hałas, wstrząsy i unoszący się na kilkaset metrów dym) w ramach jakiś manewrów, bądź bliżej nieokreślonych akcji wojskowych. Dodatkowa atrakcja i widok niczym z kina akcji:). Jak dla mnie wielkie przeżycie gdyż nigdy czegoś takiego nie widziałam i nie czułam. Ale wracając do plaży,  to ludzi jest tu niewielu, w porównaniu do plaż w kurortach, jednak zgodnie z informacjami z internetu jeszcze parę lat temu ludzi było tu znacznie mniej. Nad plażą na niewielkim wzniesieniu, jest ogromna ilość miejsca, którą wykorzystują ludzie by rozbić namioty czy ustawić kampery.
My w związku z tym, że jechaliśmy z trasy i chcieliśmy poczuć trochę cywilizacji ;P zaszaleliśmy i opłaciliśmy pobyt jakieś 400 metrów od plaży u gościa, który dopiero tworzy pole kempingowe. Kosztowało nas to 15 lei od namiotu, a mieliśmy toaletę, jak również i miejsce na prysznice – prysznicu nie było (stąd niewielka cena za rozbicie się), ale za to mogliśmy w kabinach prysznicowych zamontować nasz przenośny prysznic i “rozkoszować” się kąpielą.
Plaża jest w miarę piaszczysta, ale w skład piasku należy wliczyć dużo rozbitych muszli. Są oczywiście i muszle w całości, które można sobie pozbierać, ale ogólnie to nie zaliczyłabym tych plaży do szczególnie czystych.

4

Dno morza w Corbu było lekko kamieniste, ale można było pływać swobodnie bez butów.
Miejsce jest ciche, spokojne. Można odpoczywać i relaksować się.

IMG_20180809_135402.jpg
Drugą plażę znaleźliśmy przypadkiem. Pojechaliśmy zobaczyć wrak statku Evangelia. Wrak statku w miejscowości Costinesti spoczywa od ponad pół wieku. Warto go zobaczyć, robi on kolosalne wrażenie (Paweł planował do niego podpłynąć i na niego wejść, ale całość wyglądała na mocno przeżartą przez rdzę i ostatecznie nie zaryzykował).

IMG_20180810_144713

O wraku statku bardzo ciekawy wpis znajdziecie na stronie – http://www.smartage.pl/wrak-mv-e-evangelia-u-wybrzezy-rumunii/

IMG_20180810_200130

 

IMG_20180810_201407

Nie daleko wraku -szukaliśmy plaży, na której można byłoby się rozbić. I udało się, znaleźliśmy niewielką plażę. Wypatrzyliśmy ją z góry i zauważyliśmy namioty, to skłoniło nas aby się tam kierować. Po dojechaniu do plaży zauważyliśmy, że plażę tą upatrzyli sobie też naturyści, ale nie stanowiło to dla nas i dla nich problemu. W związku z tym, że była to jedyna plaża z namiotami zostaliśmy mimo, że wyczytaliśmy, że zasadniczo biwakowanie na plażach w Rumuni jest zabronione. W nocy przybyli kolejni z namiotami i nawet rozpalili ognisko na plaży. Dno morza było mega kamieniste więc trzeba było pływać w butach i dodatkowo prąd morski był bardzo silny i znosiło nas na kamienie więc trzeba było bardzo uważać. Piasku jako takiego na plaży nie było, zamiast niego były coś na kształt rozbitych muszli i co utrudniało poruszanie się.

_MG_6354

_MG_6364

_MG_6384
Spanie na plaży jest – cudowne !!!!!
oczywiście parę razy miałam wrażenie, że zaraz fala morska wpłynie do namiotu, ale szum morza był zniewalający, a wschód słońca na który można było patrzeć z namiotu cudowny.

 

_MG_6377

Comments are closed.

Blog at WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: